Beata Szydło w Piekielniku

Wicepremier Beata Szydło odwiedziła Orawę. Szefowa rządu, który wprowadził największe w III RP programy wspierające rodziny spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem.

Niedzielne spotkanie na stadionie w Piekielniku organizowane było przez Stowarzyszenie Związek Dużych Rodzin 3plus – Oddział Małopolski. Obok występów zespołów Piekielnicanie i Feromon festynowej atmosfery dopełniały rodzinne konkursy, zabawy sportowe i inne atrakcje dla dzieci.

Gościem specjalnym pikniku była wicepremier Beata Szydło. Była szefowa rządu i obecna przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów przypomniała przypomniała o dotychczasowych dokonaniach i planach Prawa i Sprawiedliwości w zakresie wspierania rodzin. Był też czas na osobiste rozmowy i uściski dłoni.

Tego samego dnia premier Szydło uczestniczyła również w konwencji PiS w Nowym Targu, podczas której prezentowano kandydatów jej ugrupowania na nadchodzące wybory samorządowe.

4 thoughts on “Beata Szydło w Piekielniku

  • 12 października 2018 at 00:55
    Permalink

    A czy Sołtys przyjmował zacnych gości w Piekielniku?, jakoś przeoczyłem. Wielkie dzięki tym co postarali się aby zaszczycić w odwiedziny prze pania Premier nasza piekna miejscowość.

    Reply
  • 3 października 2018 at 20:59
    Permalink

    Obserwator- zgadzam się w 100%. Do tego dorzucił bym jeszcze ograniczanie wolności, a właściwie wolnego i samodzielnego wyboru obywatela, zamiast czego mamy obecnie Państwo opiekuńcze które rzekomo najlepiej zna potrzeby ludu… Nakazy, zakazy… To jest właśnie to, co zafundował Nam obecny rząd. Nie jestem zwolennikiem PO, ale PiS to najgorsza rządząca partia od 89 roku.

    Reply
    • 6 października 2018 at 13:10
      Permalink

      Jakie nakazy, jakie zakazy? Przykłady proszę uprzejmie podać. Jakieś konkrety by się przydały. Bo inaczej to co szanowny Pan pisze , to najczystszej wody propaganda.

      Reply
  • 3 października 2018 at 12:39
    Permalink

    Pis robi co możne by wygrać te wybory i jak najwięcej objąć w samorządach. Ale na szczęście coraz więcej osób dostrzega marne posunięcia rządu, kłam, oszustwo, bierność, bezradność i wciskanie ludziom kitu na każdym kroku. Szkoda, że wybory już 21 października, bo wychodzą powoli słabe punkty rządzącej partii, która dąży do całkowitej centralizacji władzy w Polsce. To moje pytanie brzmi, po co są nam potrzebne gminy i powiaty, które będą miały związane ręce w rozwiązywaniu potrzeb lokalnych mieszkańców? Po co biurokracja i droższa obsługa finansowa?
    po co wybieramy naszych przedstawicieli skoro i tak wizja i dyspozycje pójdą odgórnie. Podoba wam się wizja, iż warszawa zna lepiej problemy i potrzeby mieszkańców bardzo małych miejscowości ???

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.