“Moje”… wyjątkowe, ale nie tylko orawskie

Początek maja to czas gdy w przestrzeni Orawy pojawią się unikalne w skali kraju tzw. Moje. Z lubością opowiadamy o nich, jako czymś wyróżniającym orawską kulturę ludową – bo tak jest – ale trzeba też pamiętać, że nie mamy ich na wyłączność.

Stawianie moi jest starą orawską tradycja polegająca na tym, że kawaler chcący przypodobać się wybrance serca, wznosił przed jej domem odpowiednio przygotowany i ozdobiony moj, czyli wysoką jodłę z obraną skorupą drzewa i przybraną wstążkami jej koroną. Moj pod domem dziewczyny oznaczał jej powodzenie u chłopców. Zaś w sensie utylitarnym była to po prostu okazja do spotkania się, czy pokazania fantazji i zaradności kawalera, który musiał do całego przedsięwzięcia się przygotować, zorganizować współpracującą z nim grupę. Jednak tego nie było jeszcze dość. Należało jeszcze bowiem by konkurencyjna grupa kawalerów nie zniweczyła dokonanego osiągnięcia, poprzez ścięcie drzewa. Stąd wynikała potrzeba “czuwania” przy moju do bladego świtu… wiadomo – nie o suchej gębie.

Zgodnie z obyczajem Moj stawiany jest w nocy z 30 kwietnia na 1 maja, zaś jego ścięcie następuję w dzień Zielonych Świątek. Dokonuje się to w odpowiednim anturażu, z udziałem kapeli. Tradycyjnie dziewczyna przygotowywała poczęstunek i napitek. Potem przychodziła pora na tańce przy których ścięte drzewo płonęło już w ognisku.

 

Powrót do korzeni

„Oberża z mojem” – obraz holenderskiego malarza Salomona van Ruisdaela z 1664 r.

Pierwsze pisane informacje o mojach w Europie pochodzą z 1255 roku. Stawiano je wówczas jako przejaw czci i życzliwości przed kościołami, ratuszami, domami zamożnych i poważanych osób, a także przed domami dziewcząt cieszących się szczególnym powodzeniem. Moje stawały wówczas m.in. we Włoszech, Niemczech czy Szwecji. Nie wiadomo kiedy dokładnie zwyczaj zawędrowała w rejony Śląska i Karpat, jego popularność rozpowszechniła się po polskiej jak i słowackiej stronie Orawy. W 1839 r. panowie Zamku Orawskiego wydawali surowy zakaz stawiania moi, by chronić lasy przed dewastacjami. Gdy u końca XX w. tradycja wyraźnie zanikała, z początkiem nowego stulecia nagle odrodziła się z nową siłą. Niemała w tym zasługa dorocznych konkursów organizowanych przez samorządy.

Warto też zauważyć, że na Słowacji specyfika tamtejszego podziału administracyjnego, gdzie każda wioska stanowi samodzielną jednostkę gminną, której ambicją jest wylegitymowanie się kultywowaniem tradycji, w tym wypadku zorganizowaniem oficjalnego pokazu stawiania moja, sprawia że w XXI wieku obyczaj wraca do swoich średniowiecznych, zachodnioeuropejskich korzeni. W czasie specjalnie zaaranżowanych uroczystości wysokie wiechy stają tam przed budynkami samorządowymi, kościołami czy na innymi centralnymi placami.

 

Nie tylko tak i nie tylko na Orawie

“W Niedzicy na moje przeznaczano świerki z przecinki. Podobnie było w Kacwinie. W tej wsi nawet najmłodsza dziewczynka dostawała swoje drzewko. W Krempachach olszynowymi mojami raczono tylko starsze dziewczęta w wieku szkolnym lub panny na «wydaniu»” – przytaczamy relację za serwisem dursztyn-spisz.pl – “Z kolei w Łapszach i w Falsztynie strażacy obchodzili wieś z jednym, iglastym drzewkiem. Obchód zaczynali przy kościele odśpiewaniem pieśni ku czci Matki Bożej. W Dursztynie zwyczaj ogrywania moji nadal jest kultywowany. Nie stawia się ich w takiej formie, jak robią to np. krempaszanie, lecz podobnie jak Łapszach czy w Falsztynie w dzień Zesłania Ducha Świętego delegacja strażaków zbiera się przy kościele i z iglastym mojem chodzi od domu do domu. Pochodowi towarzyszą muzykanci i przebrani za Cyganów młodzieńcy, którzy przy salwie śmiechu i wygłupów zbierają datki na swoje «dziecko»”.

Poza Orawą i Spiszem zwyczaj stawiania moja jest znany również Polakom na Śląsku i zaolziańskim Śląsku Cieszyńskim, a spotkać go można również na Morawach i Czechach, gdzie zwyczaj związany z nadejściem wiosny i połączony z aspektem miłosnym – podobnie jak na Słowacji – przeszedł ewolucję w kierunku ogólnowiejskiej okazji do spotkania. Do rangi symbolu zaliczyć można uroczystość odbywającą się na Trójstyku polsko-słowacko-czeskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.