Pełzający problem

Problem, który przez lata nie istniał, a przynajmniej nie występował z takim natężeniem, od kilku lat w sezonie letnim spędza sen z powiek wielu Orawianom, których domostwa nawiedzają węże.

Kilka dni temu o sprawie zrobiło się głośniej za sprawą zdjęć kłębowiska węży na przydomowym podwórku mieszkańców Zubrzycy Dolnej, na które natknęła się 6-letnia dziewczynka. W obawie, że są to żmije do interwencji wezwano straż pożarną. Tym razem okazały się być to niejadowite zaskrońce. Niemniej zagrożenie istnieje.

Są pewne charakterystyczne cechy, które można wykorzystać by rozróżnić żmiję zygzakowatą i zaskrońca zwyczajnego:
1) Zaskroniec ma mniej oddzieloną głowę od ciała niż żmija – to ze względów braku gruczołów jadowych, które znajdują się tuż za oczami u Żmii.
2) Zaskroniec posiada na głowie dwie charakterystyczne plamki koloru żółtego, czasem jest to biały kolor, natomiast żmija ma kolor jednolity, bez plamek na głowie.
3) Żmija ma masywniejszą budowę od zaskrońca. Przeważnie są one niewiele krótsze. Zaskrońce mają szczupłą budowę ciała.
4) Żmija posiada bardzo charakterystyczny zygzak, który ciągnie się przez całe ciało żmii. Zaskroniec nie posiada czegoś takiego, ma kolor jednolity z drobnymi nieregularnymi plamkami. Należy dodać, że odmiana melanistyczna żmii ma ten zygzak nie widoczny, bądź ledwo widoczny – przy bliższym spotkaniu, takiego jednak unikamy.

Oba te węże unikają spotkania z człowiekiem. Żmija nie kąsa tak “od siebie”. Kąsa tylko przy próbie złapaniu jej. Zaskrońce rzadko kąsa, częściej z kloaki wypuszcza cuchnącą ciecz o zapachu piżma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.