Gen. Fieldorf “Nil” na orawskim szlaku

65 lat temu komuniści wykonali wyrok na jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy Rzeczypospolitej. W niezwykłym życiorysie gen. Augusta Emila Fieldorfa “Nila” – jednego z tysięcy zamordowanych przez komunistów bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego, jako pewien epizod zapisała się również Orawa.

Z Budapesztu “Maj” [to ówczesny pseudonim Fieldorfa – red.] został przerzucony do kraju trasą sztafetową “Szkoła”, która została uruchomiona w lipcu 1940 r. Biegła z z Budapesztu do punktów kontaktowych w Lucenec i Tomasovce, a następnie przez miejscowości : Zvolen, Vrutky, Kralovany, Dolny Kubin, Trstena do Jabłonki, ostatniego słowackiego punktu kontaktowego. W nocy z 6 na 7 wrzesnia Fieldorf przekroczył granicę węgiersko-słowacką, nącą z 7-8 – granicę Słowacji i Generalnego Gubernatorstwa. Z Jabłonki przeprowadził “Maja” Jan Rapacz z synem Józefem – to fragment dotyczący wojennych losów bohatera II wojny światowej z najpopularniejszego obecnie wydawnictwa o nim – albumu wydanego przez IPN.

W wojennych realiach przez polską część Orawy, okupowaną przez sprzymierzoną z Niemcami Słowację, przebiegał jeden ze szlaków przerzutowych polskiej konspiracji w kierunku węgierskim. Organizatorami miejscowego odcinka przerzutowego byli działacze podziemia z Raby Wyżnej, m.in. przywołany wyżej Jan Rapacz z synem Józefem. Z nimi współpracował szereg Orawian – z Harkabuza, Jabłonki, Orawki i innych miejscowości. Sam August Fieldorf „Nil” wspominał serdecznie przyjęcie go przez Alojzego i Józefa Smutków ze Studzianek w Jabłonce i smaczne kwaśne mleko w gajówce „Ferdka” Franciszka Łukaszki. Dom rodziny Smutków nie był jedynym punktem kontaktowym na polskiej Orawie. Kolejne znajdowały się u Antoniego Grelaka, nauczyciela w szkole słowackiej i Erwina Pasia, dotychczasowego studenta prawa UJ, kontynuującego naukę na uniwersytecie w Bratysławie. Obaj oni byli też kurierami na odcinku do Budapesztu, podobnie jak np. Augustyn Dziubek, studiujący medycynę w Bratysławie. Jan Kuczaj wspominał również o zaangażowaniu innych nieznanych mu z nazwiska Orawian. Charakterystyczne było tu znaczne zaangażowanie nauczycieli, dlatego też trasa otrzymała operacyjną nawę „Szkoła”. Po serii aresztowań w 1941 r. działalność trasy została czasowo zawieszona. Po jej wznowieniu ważnym punktem stała się willa „Sabina” – dom należący do Sabiny Przemyskiej-Obyrtaczowej, a w akcjach przerzutowych uczestniczyli m.in. Andrzej Pilch, czy Hanna Przemyska.

Trasa na Orawie wiodła z Trzciany do Jabłonki, a stąd przez Studzianki w kierunku Harkabuza i Podszkla – czasem przez Danielki. Zagrożenie którego należało się strzec stanowiły Niemieckie i Słowackie patrole kontrolujące pas graniczny, przeprowadzony przez tereny zamieszkałe przez polską ludność.

August Emil Fieldorf po zakończeniu misji na Zachodzie i przedostaniu się do kraju został organizatorem i dowódcą Kierownictwa Dywersji AK. U końca wojny aresztowany przez Sowietów i wywieziony za Ural. Po powrocie do kraju rządzonego już przez komunistów ujawnił swoją przeszłość. Został ponownie aresztowany, fałszywie oskarżony, skazany w pokazowym procesie na karę śmierci, zamordowany i pochowany w nieznanym miejscu.

#ŻołnierzeWyklęci byli twórcami i synami niepodległej Polski. Gen. #Fieldorf "Nil" bił się najpierw o restytucję państwa…

Opublikowany przez Instytut Pamięci Narodowej na 24 lutego 2018

 

Przypadł mi zaszczyt prowadzić ludzi, oficerów, Polaków, którzy musieli uchodzić z ojczystej ziemi, aby gdzieś na obczyźnie wstąpić w szeregi Wojska Polskiego i mścić wrzesień 1939 r. – tak swoją działalność kurierską wspominał Józef Rapacz, syn przewodnika gen. Nila na Orawskim szlaku. Inną znaną osobistością, która powracając z emigracji pierwsze kroki na polskiej ziemi postawiła na Orawie był Edward Rydz-Śmigły.

ZOBACZ TAKŻE: Powrót Rydza-Śmigłego do Polski przez Orawę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.