Kapelan prezydenta RP: Ks. Jan Góralik był bardzo dobrym kapłanem

Był bardzo dobrym kapłanem, bardzo dobrym chrześcijaninem, realizującym przykazanie miłości wobec owieczek mu powierzonych – tak o ks. Janie Góraliku wyraził się kapelan prezydenta RP. Należy  do bohaterów naszej Niepodległej – podkreślił ks. prałat Zbigniew Kras.

Do postaci orawskiego kapłana – społecznika i męczennika przedstawiciel prezydenta RP Andrzeja Dudy odniósł się podczas wystąpienia towarzyszącego okolicznościowemu obiadowi, który zgromadził uczestników symbolicznego pochówku ks. Jana Góralika, w 75 rocznicę jego śmierci. Poniżej prezentujemy całość słów ks. prał. Zbigniewa Krasa:

Cieszę się, że mogę być wśród Was, jako współbrat kapłan i jako kapelan Pana Prezydenta. Stawiam sobie pytanie: tyle lat minęło – trzy ćwierci wieku – a Wy o nim pamiętacie. Dlaczego? O kimś się pamięta, kiedy był bardzo dobry, albo kiedy był bardzo zły. Trzeba powiedzieć o ks. Janie Góraliku – był bardzo dobrym kapłanem, bardzo dobrym chrześcijaninem, realizującym przykazanie miłości wobec owieczek mu powierzonych. Był bardzo dobrym człowiekiem.

Przyszło mu żyć w czasach, gdy Polska odzyskiwała niepodległość, zaczęła mieć nadzieję, cieszyć się i się odbudowywać. Potem jak wiemy, przyszła II wojna światowa, jego tułaczka i męczeńska droga, aż do śmierci. Jego życie – 53 lata, 12 lat spędzone wśród Was w Podwilku – można streścić słowami Ewangelii: Przeszedł przez ziemię wszystkim dobrze czyniąc. Takiego go pamiętacie. Jak wspominaliście, Niemcy już czekali żeby go aresztować, gdy zastali go w konfesjonale, a on chciał tylko wyspowiadać wszystkich parafian bo wiedział, że gdy zabiorą proboszcza to długo wierni mogą nie mieć takiej możliwości, a był to dopiero drugi dzień wojny – czasu, w którym nikt nie potrafił określić jakie będą kolejne dni.

Duszpasterz troszczący się o dusze. Ale jednocześnie, skoro ta dzisiejsza uroczystość została przygotowana przez Pana prezesa banku, to dlatego, że kiedyś on założył tutaj kasę zapomogowo-pożyczkową. Takie kasy powstawały w tamtym czasie  pod patronatem Franciszka Stefczyka. Szkoda, że współczesne banki nie mają takiego wymiaru solidarnościowego, jakie miały tamte kasy, których zadaniem była pomoc ludziom w rozwoju, w podniesieniu się ich statusu społecznego. Dziś banki nastawione są na zysk, a nie pomoc drugiemu człowiekowi. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu kapłana w dziedzinę życia, która co do zasady nie jest kapłańska, była tam troska o człowieka. Troska pełna, zarówno ciało, życie i doczesność ale i o duszę.

Zarówno tu, jak i w kościele wymieniano już inne pozytywne cechy ks. Góralika. Zapewne obecni tu księża zgodzą się, że można by dopisać go do listy błogosławionych duchownych – męczenników z okresu II wojny światowej. Może się to jeszcze kiedyś stanie.

Przyjechałem do Was z radością, dlatego że pamiętacie o kapłanie, o którym pamiętać trzeba – zapomnieć nie wolno! Przyjechałem bo pamięta się o nim w kościele, banku i szkole. Cieszę się, że jesteście mu wdzięczni i że się modlicie. To co mówię, przekazuję od siebie ale również od Pana Prezydenta, który mnie tu posłał. Wiecie z mediów, że dopiero wrócił z zagranicznej wizyty w Finlandii. Dlatego zaproszenie, które leżało u Prezydenta na biurku i nie mogło pozostać bez odpowiedzi, Prezydent przekazał mnie jako kapelanowi. Prosił by być w tej małej społeczności w Podwilku, która jest Mu bliska, bo przecież te strony są Mu bliskie, o czym dobrze wiecie. Dlatego w Jego imieniu Was wszystkich pozdrawiam, w Jego imieniu Wam dziękuję za dzisiejszą uroczystość i pamięć o ks. Janie Góraliku, również za to, że jego dziedzictwo przekazujecie młodemu pokoleniu. Pewnie nie ma już wśród żywych, tych którzy go osobiście pamiętają, ale jest drugie i trzecie pokolenie – musicie o nim opowiadać, bo na takich ludziach, których nazwać można kamieniami węgielnymi zaczęła się odbudowywać niepodległa Polska, czego setną rocznicę niebawem będziemy obchodzić.

Pan Prezydent mówiąc o takim człowieku, takie przemówienie zakończyłby słowami: Chwałą i cześć bohaterom! A na pewno do bohaterów naszej Niepodległej należy ks. Jan Góralik.

Bardzo dziękuję, że mogę być wśród Was, że mogłem się tutaj modlić i jeszcze raz przekazuję serdeczne pozdrowienia od Pana Prezydenta.

Dziękuję, szczęść Boże!

Ks. prałat Zbigniew Kras uczestniczył wcześniej w mszy świętej w kościele pw. św. Marcina w Podwilku, której przewodniczył bp Jan Szkodoń. W uroczystości brali udział przedstawiciele parlamentu, Instytutu Pamięci Narodowej samorządu lokalnego i członkowie Banku Spółdzielczego w Jabłonce, który był głównym organizatorem symbolicznego pogrzebu, na zakończenie którego kapelan prezydenta RP umieścił urnę z ziemią z Dachau pod filarem podwilczańskiej świątyni.

Fot. Jakub Wojtyczek

ZOBACZ WIĘCEJ: Pogrzeb w majestacie Rzeczypospolitej

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.