Czas na Pomnik Niepodległości w centrum Orawy

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości dopiero za rok, ale jej perspektywa dominuje nad tegorocznymi obchodami – i dobrze! To ostatni moment, by zadecydować, jaki wkład w ogólnonarodowe świętowanie wniesie Orawa.

Ogólnonarodowy charakterze obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pozostanie tylko hasłem, jeżeli na poziomie lokalnym nie będą one ogólnospołeczne. Istnieje potrzeba, aby projekty podjęte przez samorządy wpisywały się w koncepcje obchodów państwowych, aby gminy zaprosiły do współpracy stowarzyszenia, aby powstawały szerokie społeczne komitety. Idealnym rozwiązaniem byłoby, aby podniosły duch uroczystości zagościł we wszystkich wioskach, za pośrednictwem szkół i Kościoła, by na przydrożnych słupach zawisły biało-czerwone chorągwie. Tych zewnętrznych oznak patriotyzmu nie powinno zabraknąć również w naszych prywatnych domostwach.

Orawskie doświadczenie odbudowy państwa polskiego otwiera szerokie pole do podjęcia rocznicowych inicjatyw. Zalążkiem przyszłego wyzwolenia było już w październiku 1918 r. powstanie Rzeczypospolitej Zakopiańskiej, zawiązanie się w Nowym Targu Organizacji Narodowej z dr. Janem Bednarskim na czele i powrót z wojny ks. Ferdynanda Machaya, który przywiózł informację o rychłym upadku Austro-Węgier oraz konieczności podjęcia decyzji o swoim dalszym losie. To dalej chwalebne listopadowe dni, w których rozbrajano węgierskie posterunki, gdy zgromadzenie obywatelskie powołało w Jabłonce Radę Narodową i zażądało przybycia Wojska Polskiego, które następnie owacyjnie witano na orawskiej ziemi. Nie można też zapominać o pierwszych pokojowych ustaleniach rozgraniczenia na Orawie z przedstawicielami części Słowackiej.

Owa zgoda została zachwiana przez zapędy Czeskich polityków, którzy zdominowali słowackich współpaństwowców. Tu otwiera się perspektywa odniesień do roku 1919, gdy na Orawie zapanowała czeska władza wojskowa, której symbolem stały się grabieże i wymuszenia, przemoc posunięta do przypadków zabójstw. Czy po stuleciu zdobędziemy się na godne uczczenie tych śmiertelnych ofiar? Będzie też wreszcie stulecie od pamiętnego roku 1920, w którym po odwołanym plebiscycie za międzynarodowym werdyktem przyznano skrawkom Orawy i Spisza prawo zjednoczenia się z Polską.

Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości oznacza dla Orawy konieczność odwołania się do trzyletniej perspektywy lat 1918, 1919 i 1920. Jak wyglądać będą lata 2018-2020 zależy już od nas wszystkich. Poprzestaniemy na dorocznych akademiach, czy podejmiemy nowe wyzwania – w rodzinach i w społeczeństwie.

Szukając wzorców należnego uczczenia przełomowej chwili, odrodzenia się Polski po 123 latach nieistnienia, należy spojrzeć na szyk i oprawę jakimi święta państwowe cieszyły się w II RP. Wojskowe rewie, msze święta za ojczyznę, budynki przybrane flagami i girlandami oraz ceremonie wręczania odznaczeń. Wśród nich szczególnym wyróżnieniem były Medale i Krzyże Niepodległości – ustanowione w 1930 r. dla uhonorowania osób zasłużonych dla restytucji państwa polskiego. W gronie ponad 88 tys. odznaczonych byli również Orawianie: Ks. Ferdynand Machay, Piotr Borowy, Jan i Maria Piekarczyk, Ignacy Suwada-Judjak, Wendelin Dziubek i Wojciech Lorecowicz – dwaj ostatni to oficerowie, których łączyła służba w Kompanii Spisko-Orawskiej na następnie objęcie dowództwa nad Legiami Orawską i Spiską. Po śmierci, obu przyjęła ziemia orawska. Droga od grobu Lorencowicza w Podwilku do mogiły Dziubka w Jabłonce mogłaby być symboliczną trasą orawskiego biegu/rajdu niepodległości.

Poza szeregiem inicjatyw edukacyjnych, czy kulturalnych jest koniecznym aby po stuleciu odzyskania niepodległości pozostały również w przestrzeni publicznej materialne ślady narodowej wspólnoty. Ideałem byłoby podjęcie przedwojennego wzorca wznoszenia Pomników Niepodległości. Zazwyczaj miały one formę smukłego cokołu zwieńczonego sylwetką orła zrywającego się do lotu. Właściwym dla takiego monumentu może być tylko miejsce centralne, powszechnie uczęszczane przez Orawian i odwiedzane przez gości, turystów, przejezdnych. Pozytywnym sygnałem w tym kierunku są zapowiedzi płynące z Ministerstwa Obrony Narodowej, wieszczące uruchomienie programu “Kolumny Niepodległości”.

Dlaczego to tak istotne? Bowiem odnosi się do tego, co w życiu państwowym i narodowym fundamentalne, co determinuje wszystkie kierunki życia społecznego. Zachęca do myślenia i działania w sposób suwerenny na każdym poziomie życia zbiorowego i osobistego.

One thought on “Czas na Pomnik Niepodległości w centrum Orawy

  • 11 listopada 2017 at 13:45
    Permalink

    Tak koniecznie … ja jestem za, aby kolumna stanęła w centrum Jabłonki.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.