Odsiecz Wiednia i Zamku Orawskiego

12 września 1683 r. Jan III Sobieski odparł od murów Wiednia nacierające nań wojska Imperium Osmańskiego. Tym samym król Polski uratował Europę przed niechybną islamizacją – to w skali światowej. Warto jednak przypomnieć, że wiktoria wiedeńska przyniosła też wybawienie katolikom zamieszkującym Górne Węgry.

Ludność katolicka Orawy przyjmowała wiedeńską kampanię Jana III Sobieskiego z nadzieją. Polacy jawili się nie tylko jako wybawcy od zagrożenia islamskiego, ale również od ucisku ze strony protestanckich panów Orawy (Thurzonów i Emeryka Thökölyego) trwającego od początku wieku XVII w.

Droga Sobieskiego na południe wiodła przez Śląsk, jednak by zabezpieczyć się przed atakiem dywersyjnym Thökölyego m.in na Orawę skierowano oddziały mające bronić w tym rejonie granicy węgierskiej. Zaś po wiedeńskiej wiktorii z pozycji defensywnych można było przejść do kontrofensywy, do czego idealnie nadawały się spóźnione wojska litewskie idące w sukurs polskiemu królowi. Jakkolwiek zostawiły po sobie złe wspomnienia ze względu na wyrządzone przez siebie zniszczenia, to jednak przyczyniły się do obrony katolicyzmu na Orawie.

Litwini spod Krakowa ruszyli końcem września, tak że w efekcie powolnego marszu pod Zamek Orawski  dotarli 4 października. Wówczas w bitwie dokonali jego odsieczy, odpierając od niego kuruców Thökölyego. Zamek przeszedł w niezagrożone już władanie załogi katolickiego cesarza, przez co niebawem Górne Węgry mogły zostać zespolone z pozostałymi częściami kraju pod berłem Habsburgów.

Sobieski nie pozostawał obojętnym wobec gwałtów i grabieży jakich ludność Orawy doświadczała ze strony Litwinów. Starał się temu zapobiec, ganił trwającą niesprawiedliwość, a po wszystkim wyrażał swe obrzydzenie zbrodniami i wyciągał konsekwencje. Wszystko to w ramach możliwości dyplomatycznych toczących się działań zbrojnych i pościgu za odwrotem tureckim. Zapisał się przez to w pamięci Orawian pozytywny obraz króla polskiego w kontraście do wojsk litewskich.

Odsiecz wiedeńska stała się dopełnieniem walk o zachowanie swobody wyznaniowej na Górnych Węgrzech. Tak spełniły się pragnienia sołtysów Wilczków, Moniaków i Bukowińskich, którzy wspierali katolickich cesarzy z dynastii Habsburgów; Ks. Szczechowicza, który organizował katolicka parafię w Orawce, czy jezuickich misjonarzy działających na Orawie. Odtąd orawscy katolicy nie doznawali już żadnych form prześladowań ze strony wyznawców konfesji Lutra.

Osobliwym faktem jest to, że w kancelarii sołtysów Moniaków z Zubrzycy Górnej zachowała się mapa przedstawiająca Polskę za czasów Jana III Sobieskiego, wydana na dwusetną rocznicę wiktorii wiedeńskiej. Sto lat później została rozpowszechniona przez Muzeum – Orawski Park Etnograficzny.

Współczesnym przejawem pamięci o odsieczy króla Sobieskiego było nadanie jego imienia jednej z głównych ulic w Jabłonce Orawskiej.

ZOBACZ TAKŻE: Napad w “osobliwych principałów” na rycerza spod Wiednia wracającego

One thought on “Odsiecz Wiednia i Zamku Orawskiego

  • 12 września 2016 at 23:17
    Permalink

    Dziś znowu jakieś “imperium” próbuje narzucić chrześcijańskiej Europie swoje prawa i swoją wiarę.Tylko drugiego Sobieskiego na razie nie widać.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.