Zmiany w dofinansowaniu OSP

Podczas ostatniego posiedzenia sejmu, posłowie uchwalili nowelizację ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Środki pochodzące od ubezpieczycieli będą trafiać do strażaków ochotników za pośrednictwem Komendanta Głównego PSP, który pełni rolę centralnego organu administracji publicznej w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Dzięki temu ma być racjonalniej i efektywniej ale pojawiają się też wątpliwości.

Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej z 1991 roku zakłady ubezpieczeniowe są zobowiązane przekazywać 10 procent sumy wpływów uzyskanych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia od ognia na określone cele ochrony przeciwpożarowej. Pieniądze te trafiają na zapewnienie gotowości operacyjnej, budowę i modernizację strażnic, badania naukowe i działania w zakresie bezpieczeństwa pożarowego.

Do tej pory środki były dzielone i w połowie trafiały do Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej i Zarządu Głównego Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Po wejściu w życie ustawy cała suma z firm ubezpieczeniowych będzie trafiła do Komendanta Głównego PSP, który pełni rolę centralnego organu administracji publicznej w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Będzie on zobowiązany przekazać 50% środków bezpośrednio jednostkom OSP.

Celem zmiany w obiegu pieniędzy jest skuteczniejsza kontrola nad rzeczowym wykorzystaniem środków, a także ich optymalne wykorzystanie, przy równomiernym wsparciu ochotniczych straży pożarnych, na zakup sprzętu i wyposażenia na terenie całego kraju. Podział środków będzie dokonywany adekwatnie do potrzeb, z uwzględnieniem innych źródeł finansowania ochotniczych straży pożarnych, co przyczyni się do bardziej racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi – napisali w uzasadnieniu projektu zmian posłowie wnioskodawcy.

Tymczasem opozycja oskarża autorów projektu o nadmierne dążenia centralistyczne – to głos ludowców. Kukiz’15 dopatruje się w zmianie zabiegu mającego wyeliminować wpływów PSL w strukturach ZOSP. Platforma Obywatelska i Nowoczesna, jako “opozycja totalna” są przeciw z założenia.

W debacie poprzedzającej głosowanie nad projektem 20 kwietnia br. do kwestii wpływów dla OSP z firm ubezpieczeniowych odniósł się poseł Edward Siarkajako prezes zarządu wojewódzkiego w województwie małopolskim chcę tym, którzy się tym bliżej interesują, przybliżyć, że obecnie środki, które były z firm ubezpieczeniowych, były dzielone według ściśle opracowanego kryterium. I właściwie powiedziałbym, że były dzielone nawet czysto technicznie (…) I powiedzmy sobie, że do mojego powiatu nowotarskiego dochodziła kwota gdzieś na dole 40 tys. To było według ilości OSP. Przez poszczególne struktury jednostki składały zapotrzebowanie do końca stycznia na zakup środków.

Dalej dopytywał o nowe kryteria podziału tych środków – W tym kontekście mogę zapytać m.in. o sprawę, która jest kluczowa, mianowicie chociażby o szkolenia medyczne, ponieważ z tej kwoty była wydzielona kwota 3 mln zł na te szkolenia. Robią to firmy zewnętrzne, a każdy strażak, który jedzie do akcji, musi mieć odbyte takie szkolenie, jeżeli ma udzielać profesjonalnej pomocy. Jak m.in. to zadanie będzie finansowane? Pytania parlamentarzysty z Orawy pozostały bez odpowiedzi. Wobec tego pod znakiem zapytania pozostaje kwestia finansowania szkoleń medycznych, wyjściowych mundurów czy organizacji zawodów.

Za nowelizacją głosowało 227 posłów, przeciw było 207, jedna osoba wstrzymała się (poseł Edward Siarka nie poparł projektu – nie brał udziału w głosowaniu). Teraz nowelizacja jest przedmiotem pracy w senacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.