Wielkanocne zwycięstwo

Poprzez zmartwychwstanie Jezus Chrystus pokonał śmierć, a w upamiętniające ten tryumf święta wielkanocne roku 1660, Jego katoliccy wyznawcy z Podwilka pokonali protestancką przemoc. Skutkiem bitwy, o której wiemy niewiele było odzyskanie świątyni, a potem również religijnej wolności.

Dzieje Podwilka sięgają końca XVI. stulecia, kiedy to żupan orawski Jerzy VII Thurzo skolonizował ziemie na pograniczu polsko-węgierskim przy znacznym udziale polskich osadników z ziemi żywieckiej. Już wówczas mieszkańcy tej nowej wsi pod wodzą pierwszego sołtysa Feliksa Wilczka wznieśli drewnianą świątynię z intencją sprowadzenia do niej katolickiego kapłana. Realizację tych zamierzeń zniweczyło przejście orawskiego możnowładcy do obozu reformacji. Przez kolejnych kilka dekad ludność zmuszona była znosić represje za opór wobec prób narzucenia konwersji. W walce o wolność wyznawania katolicyzmu Orawianom sprzyjał cesarski dwór Habsburgów, którego siłę reagowania ograniczały jednak wewnątrzpaństwowe rebelie. Stąd na niewiele zdał się edykt restytucyjny cesarza Ferdynanda II z 1629 roku, nakazujący zwrot świątyń odebranych katolikom.

Wreszcie w połowie XVII w. ks. Jan Szczechowicz, ze wsparciem m.in. prymasa Węgier, wzniósł kościół i zorganizował katolicką parafię w Orawce. Był to kamień milowy na drodze do zrzucenia przez Orawian protestanckiego jarzma. 2 sierpnia 1659 r. w Bukowinie-Podszklu stanęła królewsko-kościelna komisja powołana do zbadania sytuacji miejscowych katolików. Sołtysi, którzy złożyli przed nią zeznania obciążające krzewicieli luterskiego wyznania, w akcie zemsty zostali uprowadzeni na zamek orawski, tam byli krępowani, bici i głodzeni. Były to już jednak ostatnie akty bezsilnej agresji. Kilka miesięcy później, w Wielkanoc 1660 roku orawczański pleban Wojciech Zagórski zajął kościół w Podwilku. Przejecie kluczy od świątyni dokonało się w wyniku brawurowej akcji przeprowadzonej przez sołtysa Stanisława Wilczka z Podwilka, któremu wsparcia udzielili katolicy z Sidziny i Spytkowic. O całym zajściu wiadomo niewiele. Nie posiadamy źródeł wskazujących na to z kim walczyli chłopi, jakie siły stały za pastorem dzierżącym klucze świątyni i czyja krew się polała. Wydarzenie, które potwierdza się w treści niejasnej skargi złożonej przez miejscowych chłopów na plebana Zagórskiego z Orawki (czytamy w niej: Kościół, który powiada krwawo nabył pod rychtarem Wilczkiem y przysięga puścić nazad do rąk luteranów.), znalazło swój oddźwięk również w ludowych opowiadaniach i żywej jeszcze pamięci o wydzielonych w kościele w Podwilku ławkach dla sąsiadów ze Spytkowic, co było wynagrodzeniem za udzielone niegdyś wsparcie.

Herb Wiczek z aktów nobilitacyjnych rodzin Wilczków, Bukowińskich i Moniaków.

Od 1660 kościół w Podwilku był filią parafii katolickiej w Orawce. Był to czas kiedy mieszkańcy Podwilka z sołtysami Wilczkami budowali stabilność w posiadaniu niedawno odzyskanej świątyni i praw do praktykowania w niej wiary katolickiej. Wzmiankowana wcześniej skarga na orawczańskiego proboszcza Zagórskiego sugeruje, że nie była to jeszcze kwestia przesądzona. Ten rzekomo miał odgrażać się, że na powrót odda klucze protestantom, a ponadto miał zaniedbywać utrzymanie filialnej świątyni. W 1672 r. Sołtysi Wilczkowie, Bukowińscy i Moniakowie wsparli siły cesarskie w stłumieniu rebelii Kaspara Piki, za co Leopold I podniósł ich do stanu szlacheckiego i nadał zaszczytny herb z wilkiem trzymającym w łapach krzyż i miecz. W tej symbolice podkreślono zasługi oddane religii katolickiej oraz prymat w tych działaniach sołtysa z Podwilka.

Nie był to ostatni raz, gdy wyznaniowi reformatorzy ustępowali orawskim katolikom, dopiero po siłowym odporze. We wzmiankowanym już roku 1672 zlikwidowano na Orawie 10 parafii luterańskich. Odejść musiał również pastor Jan Zahora z Jabłonki. Dekadę później przywódca kolejnej rebelii, Emeryk Thokoly postanowił je odnowić. Powrócił wówczas znienawidzony pastor z Jabłonki z nieumniejszoną niczym gorliwością dla protestanckiej konfesji. Jednak już po roku, po odsieczy wiedeńskiej polskiego króla Jana III Sobieskiego i rozprawieniu się na wojsk litewskich z kurucami Thokolyego na Orawie było jasne że siły protestanckie znalazły się w defensywie. W 1684 roku fara luterańska w Jabłonce została zlikwidowana, a ociągający się z opuszczeniem wioski Jan Zahora został zastrzelony przez Daniela Wilczka. W związku z tym czynem przedstawiciel szlacheckiej rodziny został osiedlony w oddaleniu od wioski, a od jego imienia swą nazwę wziął podwilczański przysiółek Danielki.

ZOBACZ TAKŻE: Odsiecz Wiednia i Zamku Orawskiego

Mając w pamięci lata upokorzeń ze strony fanatycznego pastora, odwetu dokonał przedstawiciel rodu nobilitowanego za obronę wiary katolickiej, co było symbolicznym zamknięciem okresu antagonizmów religijnych. O tym, że pastor z Jabłonki naraził się katolikom w sposób wyjątkowy może świadczyć fakt, iż inni orawscy protestanci, jak na przykład Daniel Streznicki z Podwilka, poprzez małżeństwa wchodzili nawet w katolickie rodziny. Musieli być zatem co najmniej akceptowani, zaś w tym przypadku emocje były rozłożone zupełnie inaczej.

18 października 1687 r. erygowana została samodzielna parafia katolicka w Podwilku. W jej skład weszły te same wioski: Podsarnie, Harkabuz, Bukowina-Podszkle i Zubrzyca Górna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.