Noworoczne przesłanie orawskiego dziekana

Ile warte są wszystkie nasze noworoczne życzenia szczęścia, pomyślności itp., gdzie szukać spełnienia i skąd ono nadejść nie może? Wyjaśnia kazanie orawskiego duszpasterza i społecznika.

Do dnia dzisiejszego obok notatek z czasów studiów zachował się zeszyt z zapisem dziewięciu kazań i treścią adoracji Najświętszego Sakramentu przygotowanych na okres adwentowo-noworoczny, przez przedwojennego proboszcza Podwilka i orawskiego dziekana.

Wśród homilii nie pojawia się żadna data wskazująca na rok ich powstania, natomiast dzięki dedukcji opartej na porównaniu ich przeznaczenia na konkretne niedziele z wypadkową okresów liturgicznych można zawęzić prawdopodobieństwo ich powstania do kilku lat spośród trzech dekad kapłaństwa ks. Góralika. Jednak daleko istotniejsza jest ponadczasowa treść kazań, które mogą być pożyteczne również dla człowieka XXI w.

Na wstępie nowego roku proponujemy lekturę zwięzłej i terściwej nauki na Nowy Rok, w której ks. Jan Góralik dotknął zagadnienia szczęścia w jego ogólnym rozumieniu i wymiarze praktycznym.

Kazanie na Nowy Rok
„Co będzie siał człowiek, to będzie i żąć.” Ga. VI, 8

Najmilsi w Chrystusie! I znowu przeminął jeden rok życia, a dziś rozpoczyna się nowy. Jaki był dla nas rok ubiegły, wiemy wszyscy, ale jakim będzie ten nowy nikt nie wie. Na nic się tu nie zda ciekawość, na nic wszelkie przypuszczenia i odgadywania, bo ciemnej zasłony którą przyszłość zakrywa, żaden człowiek uchylić nie potrafi, a doświadczenie nabyte wykazało, że ludzkie rachuby zgadywania są zgubne, bo często spełniło się właśnie to czegośmy się ani nie spodziewali.

Szczęśliwego Nowego Roku! Takie i tym podobne życzenia przebiegają z ust do ust, z domu do domu, z miasta do miasta. Ustnie i pisemnie, listownie i telegrafem bieżą życzenia szczęścia pod każdy prawie dach, pod każdą strzechę. Gdyby te wzajemne życzenia miały skuteczną moc i siłę, bylibyśmy szczęśliwi wszyscy bez wyjątku, ale one pozostają tylko życzliwymi słowami i nie mają wpływu na nasz los. Szczęśliwy lub nieszczęśliwy rok nie zależy od ludzkich życzeń, lecz z jednej strony od Pana Boga, który wszystkim rządzi i kieruje, a z drugiej strony także od człowieka samego. Stare przysłowie wyraźnie powiada: Jak sobie kto pościele, tak się też wyśpi. Pismo św. stwierdza także tę prawdę, albowiem św. Paweł Apostoł w liście do Galatów to samo wypowiada pisząc: Co będzie siał człowiek, to będzie i żąć.

Pragnąc z całego serca, aby ten Nowy Rok był dla nas wszystkich szczęśliwym, nie będę powtarzał powszechnych, a bezowocnych życzeń, ale wolę pouczyć gdzie nie ma szczęścia i gdzie je pewnie znajdziecie.

Otwórz Panie oczy i serca nasze, abyśmy jasno poznali co ku dobru naszemu służy. Wstaw się za nami Najśw. Dziewico: Zdrowaś Maryo!

Najmilsi w Chrystusie! Młodzi i starzy o szczęściu marzą, szczęścia pragną, za szczęściem gonią, ale tego szczęścia uchwycić nie mogą. I dlaczegóż to? Prosta odpowiedź, bo szukają szczęścia tam, gdzie go nie ma, bo upatrują szczęścia w takich dobrach, które tylko dają złudzenie szczęścia, ale trwale i prawdziwie nie uszczęśliwiają.

I tak jakie widzą szczęście w majątkach i dostatkach. Prawdą jest, że majątek chroni od głodu, nagości i wielu trosk, ale czyż bogactwa nie mają cierni i kolców? Czyż każdy bogacz jest szczęśliwy? Ten kto ma mało, pragnie więcej; kto już coś wybierał, pragnie jeszcze więcej i nigdy nie czuje nasycenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.