Gazdowie z Podwilka, Głodówki, Półgóry i Lesku w rozmowach z językoznawcami

Kazimierz Nitsch słucha krawca Ludwika Sikory /wikipedia.org
Kazimierz Nitsch słucha krawca Ludwika Sikory /wikipedia.org

Początek XX wieku był okresem szczególnego rozwoju badań dialektycznych. Jednym z pionierów tej dziedziny nauki był prof. Kazimierz Nitsch, który wraz z grupą swych uczniów wniósł znaczny wkład w polskie językoznawstwo. Wraz z Mieczysławem Małeckim wydał w 1934 r. Atlas językowy polskiego Podkarpacia, oparty na 40. notatnikach z odpowiedziami ludności góralskiej z kwestionariusza.

Materiał badawczy kompletowany był przez 4 lata od 1930 r. W tym czasie Nitsch i Małecki odwiedzili m.in cztery wioski orawskie: Lesek, Głodówkę Orawską, Podwilk i Orawską Półgórę. W notatnikach pytania z kwestionariusza poprzedzone są krótką charakterystyką rozmówców i osad, z których pochodzą. Opisy te pozwalają na stworzenie pobieżnego obrazu życia mieszkańców Orawy w latach trzydziestych.

Karta z notatnika nr 11 AJPP/źródło: RepozytoriumCyfrowe Instytutów Naukowych
Karta z notatnika nr 11 AJPP/źródło:
RepozytoriumCyfrowe Instytutów Naukowych

Notatnik nr 11
Wieś Lesek, Orawa słowacka.
Wieś skupiona 300 numerów. 1200 dusz, leży przy drodze Trzciana-Chochołów.
Obywatel:
Matej Pastyrnak lat 50
jego żona Anna (względnie Aniela – red.) lat 40
brat Tomas l. 46
Jano Marmul 74 lat
Matej Mikttusek 30 lat
Najlepsze objekty:
Tomas Pastyrnak podwójci, gminy Liesek oraz Matej Mikttusek. Różnica między młodem i starem pokoleniem wystapiła jedynie w wymowie s, ż (…)

Notatnik nr 12
Wieś Podwilk
Powiat Nowy Targ, Orawa. Wieś leży wzdłuż drogi Spytkowice – Jabłonka. 1200 dusz.
Głównym objektem był Simrak Jan, lat 58, wójt.
Szkołę ukończył węgierską. Mówi dobrze po słowacku. Z trudem czyta po polsku. Mówi stale gwarą. Był w Ameryce 18 miesięcy. Niezbyt bystry, odpowiada powoli.
Dwa poboczne objekty to Niedzielok Franciszek lat 44 (był na wojnie), który pomagał Simrakowi do pytania nr 402. Po polsku nie umie czytać, ani pisać, jedynie po słowacku. Obok Niedzielaka włączył się do rozmowy również Moronk Karol lat 33. Od pytania 402 do końca kwestionariusza pomagał i to b. energicznie i owocnie.
Lizak Józef lat 35 pisarz gminny, znający dosyć dobrze j. polski w słowie i piśmie, ale umiejący uchwycić doskonale różnicę między gwarą “góralską” a “zecom polskom”.

Notatnik nr 13
Wieś Głodówka
Urzędowa nazwa Hlodovka, pol. okres Trztena. Ludowa nazwa: Głodufka (…)
Wieś skupiona przy drodze Chochołów – Trzciana
Głównym objektem był wójt (starosta) Głodówki Jan Kubica (z przezwiskiem) Tyrała. Lat 50, był w Ameryce, czyta i pisze tylko po słowacku, mówi po słowacku i węgiersku, posługuje się stale gwarą, języka polskiego (literac.) nie zna ani w piśmie, ani w słowie.
Prócz Kubicy udzielił informacyj szereg gazdów, ale nazwisk nie zdołałem zapisać. Skoro to sobie przypomniałem i zacząłem się pytać o nazwiska było już za późno, bo wójt wyjechał do lasu, a żona podejrzewając, że to jakaś “potzyłka” nie chciała podać ani jednego nazwiska.

Notatnik nr 16
Wieś Półgóra
Urzędowa nazwa Polhora, wieś położona w okręgu namiestowskim, w pn. części Orawy liczy 2800 mieszkańców. Leży wzdłuż drogi Trzciana-Korbielów-Jelesnia.
Głównym objektem, z którym przeszedłem wszystkie pytania był Józef Zosiak (woło śe spik) lat 80. Za młodu obchodził z turystami na Babią Górę jako przewodnik, zresztą przebywał stale w Półgórze. Zrazu odpowiada na pytania lękliwie i niepewnie, ale po pewnym czasie odpowiedzi jego stają się coraz lepsze i bez wahania. Ze względu na podeszły wiek pytanie zabiera dosyć dużo czasu. bardzo wiele wątpliwości sprawdziłem z drugim objektem, nazywa się Jano Łuscoń (ponad 70 lat).

Przytoczone wyżej informacje są dzisiaj jedynie ciekawostkami historycznymi. Oczywiście, można na nie patrzeć z lekkim przymrużeniem oka, ale warto też zauważyć ambitne podejście gospodarzy do wywiadów przeprowadzanych przez przyjezdnych miastowych i docenić ich trud rozmowy, w kontekście zmian granic i prowadzanej jeszcze kilkanaście lat wcześniej madziaryzacji i słowakizacji…

Ogłoszenie z Gazety Podhalańskiej z 1932 r.
Ogłoszenie z Gazety Podhalańskiej z 1932 r.

Kim byli gazdowie z którymi rozmawiali Nitsch i Małecki? Jan Simrak niezbyt pochlebnie oceniony przez jednego z naukowców, był w istocie członkiem Kasy Stefczyka w Podwilku, zatem swój rozum miał. Źródłem lepszej znajomości języka polskiego u Józefa Lizaka mogły być jego kontakty wynikające z prowadzenia letniska dla turystów – reklamował się nawet w Gazecie Podhalańskiej. Co się tyczy Józefa Zosiaka wiadomo, że zapewne spokrewnieni z nim: Jan (gajowy z Półgóry), który był pierwszym gospodarzem schroniska na Markowych Szczawinach i jego syn Ignacy Zosiakowie, również zajmowali się wyprowadzaniem turystów na Babią Górę jeszcze u końca XIX w. Możliwe, że Józef był synem Ignacego.

One thought on “Gazdowie z Podwilka, Głodówki, Półgóry i Lesku w rozmowach z językoznawcami

  • 19 października 2016 at 20:33
    Permalink

    Witam.
    Ciekawy art. (zresztą jak zawsze na Kurierze!) Otóż Józef Lizak był pisarzem gminnym w Podsarniu od roku 1926 do 1934 r. Prowadził księgę gminną jako pisarz – sekretarz.
    ps. Pismo miał “nieciekawe” trudne do odczytania!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.