Pielgrzymka mieszkańców Głodówki i Suchej Góry na Jasną Górę w 1939 r.

Niespełna miesiąc przed wybuchem II wojny światowej  przed jasnogórskim obliczem Królowej Polski modlili się mieszkańcy z Kresów Południowych II Rzeczypospolitej. O pielgrzymce górali z orawskich wsi Sucha Góra i Głodówka, pisze Robert Kowalski.

 

Orawscy pielgrzymi na tle Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Fot. z arch. PTH /o. Nowy Targ.

W trakcie jednej z licznych podróży badawczych po słowackiej części Orawy natrafiłem na dwie bardzo interesujące fotografie, przechowywane w rodzinnym archiwum. Podczas przeprowadzonego z ich właścicielką wywiadu udało się ustalić, iż zdjęcia zostały wykonane podczas pielgrzymki mieszkańców Suchej Góry i Głodówki do Częstochowy. Wierni wraz ze swym duszpasterzem ks. Franciszkiem Kuźmą udali się na Jasną Górę, aby powierzyć siebie i swoje rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Na rewersie jednej z fotografii znajduje się data: „10. 8. 1939”, odręcznie napisana czarnym atramentem. Po wstępnej analizie obu zdjęć udało się ustalić ponad wszelką wątpliwość, iż zostały one wykonane w Krakowie. Pierwsza z nich na tle Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, natomiast druga na Rynku Głównym. Co ciekawe, widoczną w tle reklamę można jeszcze dzisiaj bez większego problemu odnaleźć na jednej ze ścian Sukiennic. Pozwoliło to precyzyjne określić miejsce, w którym owa fotografia została wykonana.
Orawscy pielgrzymi przed krakowskimi sukiennicami. Fot. z arch. PTH /o. Nowy Targ.
Obecny widok miejsca, w którym pamiątkowe zdjęcie wykonali orawscy pielgrzymi. Fot. ze zbiorów autora.

Dysponując dokładną datą nie pozostało nic innego jak sięgnąć do ówczesnej prasy, aby sprawdzić, czy ów wyjazd został zauważony i odnotowany przez lokalne media. W interesującym nas okresie w Nowym Targu ukazywała się „Gazeta Podhala”, dwutygodnik poświęcony sprawom Podhala, Spisza i Orawy. W ostatnim przed wybuchem II wojny światowej wydaniu tj. z 27 sierpnia 1939 r., znajduje krótkie sprawozdanie z przebiegu w/w pielgrzymki, napisane przez jednego z jej uczestników. Informacje jakie zostały w nim zawarte tj. data wyjazdu oraz trasa jaką pokonali pątnicy, potwierdzają relację uzyskane na Słowacji. Nie ma zatem żadnych wątpliwości, iż wspomniane fotografie dokumentują pielgrzymkę mieszkańców Suchej Góry i Głodówki, jaką odbyli w dniach 9-12 sierpnia 1939 r.

 W tym miejscu należy przypomnieć, że obie miejscowości: Sucha Góra i Głodówka zostały 27 listopada 1938 r. zajęte przez wojsko polskie, a następnie na mocy Protokołu Delimitacyjnego oraz Dekretu Prezydenta Rzeczpospolitej włączone w granice II Rzeczypospolitej. Kilka miesięcy później, tuż przed wybuchem wojny, zorganizowana została pielgrzymka, która jak się okazało było ostatnim wspólnym wyjazdem mieszkańców wsi do Krakowa i Częstochowy. Warto zatem zamieścić relację z jej przebiegu tudzież zilustrować ją fotografiami odnalezionymi na Słowacji. Prezentowane zdjęcia zostały przekazane na moje ręce i obecnie przechowywane są w Archiwum Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu. Relacja, którą poniżej publikujemy został zamieszczona w dwutygodniku „Gazeta Podhala”, nr 35 z dn. 27 listopada 1939 r., s. 7-8.

Robert Kowalski (Uniwersytet Rzeszowski)

* * *
baner new2
Fragment notatki z „Gazety Podhala”. Obok całość relacji.

Pierwsza pielgrzymka historyczna do Częstochowy i Piekar Śląskich z parafii odzyskanej na Orawie z Głodówki i Suchej Góry. Dnia 9 sierpnia br. [1939 r.] wyruszyła pociągiem do Częstochowy pielgrzymka w liczbie 32 osób, która poprowadził ks. proboszcz Franciszek Kuźma. W drodze zatrzymała się w Krakowie, gdzie zwiedziła Wawel, kościoły i pomniki historyczne Krakowa. Po zwiedzeniu komnat królewskich było słuchać głosy: „Tako tu pięknie, ze chleba w niebie będzie kraśniej”, a po zwiedzeniu skarbca ktoś z uczestników zauważył: „Musieli być pobożni i religijni królowie polscy, skoro co nadrogsego mieli, ofiarowali kościołowi”. Że Kraków ma tyle kościołów z czasów, gdy był stolicą Polski, to dowód Polska od dawna była katolicką. Pomnik Grunwaldzki zrobił potężne wrażenie na uczestnikach pielgrzymki. Obraz Matki Boskiej w Częstochowie, z tylu wotami, rozrzewnił Orawiaków, zwłaszcza gdy piękne powitanie wygłosił O. Przeor Paulinów. Piekary Śląskie, gdzie tak serdecznie przyjął nas i witał ks. prałat Pucher i ks. wikary, nawiązały się nici bratnich serc. Zakonnice udzieliły serdecznej gościny. Po Kalwarii Piekarskiej oprowadzał nas kościelny, gorący patriota i miłośnik Kalwarii. Podziwialiśmy też wspaniałe rzeźby kamienne w kaplicach Męki Pańskiej. Kiedyśmy przejeżdżali Śląsk i zwiedzali ogólnie Katowice, ktoś powiedział” „Kaby ta Hitler nie był łakomy na Polskę, kiedy taka bogata”, „myśmy myśleli, że Polska dopiero teraz ma kopalnie i fabryki, gdy odzyskała Śląsk Cieszyński”. Wracając, wstąpiliśmy pokłonić się też Matce Bożej Kalwaryjskiej, dokąd masy pielgrzymek nadciągały. Na stacji kolejowej w Kalwarii spotkaliśmy się z pielgrzymka z Orawy z Wesołego koło Bobrowa (Słowacja). Po 3 dniach wróciliśmy bardzo podniesieni na duchu, żałując, że nas tak mało pojechało. Niektórzy dopatrywali się polityki, myśmy pojechali z hołdem do Matki Boskiej w Częstochowie , w Piekarach Śląskich i Kalwarii. Na tym miejscu dziękujemy za pomoc pieniężną JW. Panu Staroście Nowotarskiemu M[arianowi] Głutowi, Przew. ks. dr [Ferdynadowi] Machayowi, Senatorowi R.P. oraz Komitetowi Spisko Orawskiemu za przydzielenie przewodnika p. mgr Tolińskiego, który oprowadzał nas po Krakowie. W następnej pielgrzymce wezmą udział dwakroć liczniej, którą chcieliby urządzić jeszcze tej jesieni. 

Uczestnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.