Orawa a Powstanie Warszawskie

Po pięciu latach okupacji, od 1 sierpnia 1944 r przez kolejne 63 dni Warszawiacy żyli w wolnej Polsce, której granice wytyczały linie barykad. W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, gdy cała Polska jednoczy się ze stolicą we wspomnieniu tamtych dni, szukamy punktów odwołania dla Orawy.

Próżno szukać wśród powstańczych biografii osób pochodzących z naszej części Orawy. Jednak wojenne życiorysy niektórych z nich splotły się z tą górską ziemią pogranicza.

Kazimierz i Maria Piechotkowie
Kazimierz i Maria Piechotkowie

W relacji Kazimierza Macieja Piechotki ps. “Jacek” strzelca z batalionu “Pięść” znajdujemy informacje na temat jego pobytu na Orawie, tuż przez wybuchem II wojny światowej. “(…) przed rozpoczęciem wojny pracowałem już w Zakładzie Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej. Ostatnie wakacje przedwojenne spędziłem jako instruktor pomiarów inwentaryzacji zabytków budownictwa drewnianego na Orawie, na Podhalu. “

Z kolei jego żona: Maria Piechotka z domu Huber, która łączyła z mężem pasję architektoniczną i wraz z nim przebywała przez wojną na Orawie pozostawiła nieco szerszą relację dotyczącą tego okresu:

“W lecie 1939 roku, byłam na obowiązkowej inwentaryzacji zabytków na Orawie. To było wymagane po pierwszym roku studiów architektury. Orawa była terenem pogranicznym i tam czuło się niepokój wśród chłopów, że mogą zostać wezwani na mobilizację. Ale dopiero, bardzo mocno odczuło się to w momencie, kiedy mobilizacja została rzeczywiście ogłoszona. Wtedy właściwie życie stanęło. My z całą grupą studentów gwałtownie ewakuowaliśmy się stamtąd. Przyjechaliśmy końmi na stację w Chabówce, gdzie już był dramat zupełny, tłumy poborowych, żegnane przez rozpaczające baby”.

Maria Piechotka ps. “Marianna” w czasie powstania  była łączniczką w rejonie Powiśla i Śródmieścia.

W powstaniu warszawskim brały również udział Hanna Lepiszkiewicz ps. “Inka” pochodząca z miejscowości Orawa (chodzi tu o wieś Orawa w Województwie Stanisławowskim) oraz posługująca się pseudonimem “Orawa” sanitariuszka Wanda Jaskólska.

W dniach takich jak dzisiejszy wszyscy jesteśmy Warszawiakami. Dlaczego? Ano choćby dlatego, że wybuch powstania był zrywem honorowym dla całego kraju, a jego celem było uwolnienie wszystkich polskich ziem spod okupacji, tak niemieckiej, sowieckiej jak i słowackiej, której podlegały polskie części Orawy i Spisza. Co ciekawe, właśnie Powstanie Warszawskie to jeden z nielicznych chwalebnych epizodów słowackich doby II wojny światowej. Bowiem powstańcze oddziały zasilał 535 pluton Słowaków
.

Źródło cytatów i fot.: Archiwum Historii Mówionej 1944.pl

ZOBACZ TAKŻE: Pieśń z Powstania Warszawskiego na melodie Hymnu Podhalańskiego: Nie damy Spisza z Orawą, z praojców sławą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.