Niemiłosierna zima na Orawie sprawiła problem pielgrzymom

Uczestnicy konnej pielgrzymki z Krakowa do Watykanu przeżyli prawdziwe chwile grozy podczas przeprawy przez Orawską Magurę. Konie brnące w śniegu po pas były wyczerpane. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

Z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach wyruszyła w środę 9 marca konna pielgrzymka do Rzymu. Biorą w niej udział Polacy, Słowacy, Austriacy, Słoweńcy i Włosi. Pielgrzymka przebiega pod hasłem „Podróż Miłosierdzia poprzez Europę”.

Inicjatorem konnej pielgrzymki była Włoska Federacja Turystyki Jeździeckiej. Jest ona odpowiedzią i promocją wezwania Ojca Świętego do odwiedzania centrum miłosierdzia w Krakowie. W środę 16 marca z Łagiewnik wyruszyły 22 konie i 4  dorożki. Na kolejnych etapach pracy dołączają następni konni pielgrzymi.
Z podhalańskiego Chochołowa uczestnicy “podróży miłosierdzia” przeprawili się do orawskiej Suchej Góry. Na Słowacji pielgrzymi musieli zmierzyć się z zimową aurą. Na trasie przez góry Orawskiej Magury, z Orawskiej Leśnej do Zazriwej grupa sześciu jeźdźców wpadła w poważne tarapaty. Konie grzęzły w śniegu, sięgającym im po brzuchy. Gdy zrobiło się ciemno jeden z wierzchowców wyczerpany położył się na ziemi, nie mając sił na kontynuowanie drogi. Z pomocą musiały wkroczyć służby ratownicze. Po dwóch godzinach udało się sprowadzić pielgrzymów w bezpieczne miejsce.
Źródło i fot. nasaorava.sk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.