O co chodzi z tą komasacją i biurem w Lipnicy Wielkiej?

Od zeszłego tygodnia w Domu Ludowym można złożyć wiosek o scalenie gruntów w Lipnicy Wielkiej. Niestety sprawa scalenia ciągnie się od ponad 30 lat. Miejmy nadzieje że nadszedł ten czas kiedy uda nam się ten proces doprowadzić do szczęśliwego końca. 
Pojawia się jednak szansa na dokończenie pewnych spraw które od 18 października 2013 są zawieszone. Jeżeli uda się zebrać więcej niż 50% wniosków od właścicieli o scalenie lub w przeliczeniu będzie to więcej niż połowa powierzchni gruntów starosta przeprowadzi jeszcze jedno postępowanie scaleniowe uwzględniając stany nieodwracalne (np. jak ktoś sprzedał lub przekazał działkę). 
Po zakończonym postępowaniu będzie można w końcu przekazywać działki, budować domy, starsze osoby będą mogły otrzymać emeryturę rolniczą. Dziś na skutek zawiłości prawnych jest to niemożliwe. Jak to zwykle bywa jest jeszcze jedno wyjście. Jeżeli nie uda się uzbierać wymaganej ilości wniosków, Starosta Nowotarski umorzy postępowanie scaleniowe i rozpocznie się jeden wielki bałagan prawny. Ustaleniem właściciela będą zajmowały się Sądy Cywilne, niestety na koszt zainteresowanych stron. Takie procesy będą mogły się ciągnąć latami. 
Kolejnym argumentem za dokończeniem scalenia są większe inwestycje gminne lub prywatne. Jak pewnie większość z was wie dziś bardzo trudno zrobić jakąś drogę. Spore trudności napotykają również inwestorzy których bałagan prawny przy obecnym stanie “komasacji” zniechęca do budowania czegoś w Lipnicy Wielkiej. 
Od Piątku 23 Października 2015 roku do końca listopada w każdy poniedziałek i piątek przyjmują w Domu Ludowym urzędnicy ze Starostwa w Nowym Targu. Zbierają wnioski, weryfikują czy mamy taki wniosek prawo złożyć oraz udzielają informacji. Dodatkowo Punkt Konsultacyjny otwarty będzie w sobotę 31 października tj. przed Wszystkimi Świętymi od godziny 9 do 13. Wnioski można składać też listownie (np. z zagranicy). Wystarczy wejść na lipnicawielka.pl pobrać i wypełnić wniosek a następnie wysłać go na adres Starostwo Powiatowe ul. Bolesława Wstydliwego 14. 34-400 Nowy Targ albo na adres Gminy Lipnica Wielka 34-483 Lipnica Wielka 518

Łukasz Klozyk

5 thoughts on “O co chodzi z tą komasacją i biurem w Lipnicy Wielkiej?

  • 9 listopada 2015 at 05:47
    Permalink

    mam w dupie wasze scalenie1

    Reply
  • 2 listopada 2015 at 12:06
    Permalink

    Nie chodzi mi o całość mieszkańców wsi, ale raczej o władzę której mieszkańcy Lipnicy bezgranicznie zaufali. Obietnica wyborcza wójta została spełniona. Przeprowadzenie tego scalenia będzie szalenie trudne, ale nie niemożliwe. Musi być oparte na rzetelnej konsultacji i prawdziwym dialogu z mieszkańcami. Gmina nie może być stroną w procesie scalana gruntów, ale może bardzo pomóc. A tego do tej pory nie było. Tym bardziej, iż po ostatniej próbie scalenia powstało bardzo wiele nieprawidłowości i punktów spornych. Patriotyzm lokalny, tradycja jak i przywiązanie do ojcowizny to tylko puste slogany przy takiej polityce władz lokalnych. Tyle pieniędzy poszło na marne. Pomyślał ktoś ile kosztować będzie wznowienie procesu scalenia i jego przeprowadzenie. Policzył kto, ile w tym czasie młodych lipniczan będzie budować się na terenie sąsiedniej gminy w Jabłonce i tam do urzędu będą wszystko płacić. Niech wójt w Lipnicy nie narzeka, że gmina jest biedna, bo niestety taką prowadzi politykę.

    Reply
  • 1 listopada 2015 at 21:36
    Permalink

    Znalazł się mOndry.. scalenie gruntu na zasadach rozpoczętych w komunizmie
    to w dzisiejszym systemie demokratycznym rzecz niemożliwa, nie tylko w Lipnicy ale w każdej
    innej miejscowości, bo jak pogodzić 5000 ludzi???
    a Ty jeśli obwiniasz Lipniczan za to nieudolność przy tym projekcie to sory ale wydaje mi się
    że niepotrzebnie zabrałeś głos przyjacielu.

    Reply
    • 2 stycznia 2016 at 19:25
      Permalink

      Twój przedmówca ma rację. Można pogodzić nawet 10000 ale pod warunkiem, że wszystko się dzieje zgodnie z prawem a nie tak jak poprzednio – jedno wielkie złodziejstwo i lapówkarstwo.

      Reply
  • 31 października 2015 at 13:39
    Permalink

    Najpierw nakradli ile sie dało, urzędnicy, projektanci, inżynierowie,i oczywiście prywatne osoby, makabryczna kasa poszła na marne, ale to sie nazywa stan nieodwracalny. Stan gruntów po staremu, ARiMR wnioski trzeba dać po nowemu, a na działke i tak nie wejdę po sąsiad pilnuje mówiąc "po moim trupie", takie rzeczy tylko w Lipnicy Wielkiej. Kiedy lipniczanie zaczną wreszcie myśleć??? czekam na odpowiedz

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.