Skąd wzięły się Danielki?

Przysiółek Danielki osadzony jest między lasami, w rejonie Pająkowego Wierchu, dziś jest celem pielgrzymek Orawian i miejscem wybieranym do osiedlenia przez przyjezdnych, ale żyje tam jeszcze kilka orawskich rodzin. A jak było dawniej?

 

Regułą stało się błędne przyłączanie Danielek do Orawki, ze względu na małą odległość do jednego z pobliskich pensjonatów (który również wbrew mylnym wyobrażeniom nie leży w Orawce) oraz zachowanie w Orawce zabytkowego kościoła. Tymczasem Danielki to część Podwilka, która ma ważne znaczenie historyczne. Przysiółek wchodził w skład posiadłości sołtysów, którzy walczyli o wolność wyznawania katolicyzmu na Orawie zanim jeszcze ktokolwiek pomyślał o wzniesieniu świątyni w Orawce.

fot. M.Kornecki /Rocznik Orawski t. III
fot. M.Kornecki /Rocznik Orawski t. III

Według ludowego podania nazwa Danielki pochodzi od niejakiego Daniela z sołtysiego rodu Wilczków z Podwilka, który w ramach kary za pewne przewinienie został osiedlony na oddalonym od wioski przysiółku. Istotnie, w jednym ze starych węgierskich herbarzy można przeczytać że w 1687 r. Daniel Wilczek zabił Jana Zahorę luterańskiego pastora z Jabłonki. Ten był prześladowcą katolików na Orawie. Raz już przepędzony przez miejscową ludność, wrócił by kontynuować swe praktyki, wówczas dosięgła go sprawiedliwość z ręki przedstawiciela rodziny Wilczków – nobilitowanej w poprzedniej dekadzie za wsparcie austriackiego cesarza w walce z protestancką rebelią.

Znane obecnie źródła nie potwierdzają tożsamości Daniela Wilczka. Osoby o tym imieniu nie ma wśród nobilitowanych w 1674 r. członków rodziny – musiał zatem urodzić się nieco później. Według takiego założenia w momencie popełnienia przestępstwa był kilkunastoletnim młodzieńcem. Co ciekawe w połowie XVIII wieku w genealogii rodziny pojawia się przydomek Danielak, oznaczający pochodzenie od protoplasty Daniela, a Wilczkowie przez wiele lat zamieszkiwali przysiółek, wchodzący w skład rodzinnego majątku z okazałym dworem. Potrzeba tu jednak jeszcze dalszych badań.

Dzięki mapie można stwierdzić że jeszcze w 1870 r. Danielki stanowiły własność rodziny sołtysiej.

W 1749 r. ks. Adam Wilczek postawił na rodzinnej ziemi na Danielkach kamienną Pietę, wykonaną przez słynnych kamieniarzy białopotockich. Niżej ta właśnie kapliczka na fotografiach z 1930 r. oraz na współczesnych zdjęciach.

Z czasem dwór na Danielkach wyszedł z rak dawnej rodziny sołtysiej. Według relacji przytoczonej przez ks. Wł. Pilarczyka na łamach pisma „Orawa” (nr 36/1998) na przełomie wieków w jego posiadanie wraz z 66 ha ziemi, wszedł niejaki Antoluk, poprzez ożenek z jego owdowiałą właścicielką. Ten okazał się ciemnym charakterem, poza faktem, że zamiast z żoną żył z jej córką, był też znienawidzony przez dworskich wyrobników. W końcu uciekł ze swoją pasierbicą w głąb Węgier. W 1904 r. dwór i cześć pól odkupili od niego Jan i Aniela Bryjowie. To czego nie zdołał zdziałać na niszczejącym dworze upływ czasu dokończył ogień. Jeszcze przed I wojną światową spłonął Dwór, a przetrwałe zabudowania gospodarcze zamieniły się w zgliszcza podczas wielkiego pożaru Danielek 10 V 1950 r.

Fot. “Orawa” nr 36/1998

Zupełnie nowy rozdział w historii Danielek zapoczątkowały spotkania przy Piecie z udziałem ks. Stefana Joniaka pochodzącego z Jabłonki. Po jego śmierci w 1990 r. przekształciły się w doroczne pielgrzymki mieszkańców całej Orawy.

Fot. R.M.Remiszewski / “Patriarcha Orawy”, Szczawnica 2014
“Orawa” 1992 Nr 19-20, s. 45

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.