Dobry słowacki ksiądz

Słowaccy księża, wysłannicy Kurii Spiskiej pracujący na parafiach orawskich, które od 1920 r. znajdowały się w granicach II RP reprezentowali różne postawy – od dystansu w stosunku do spraw polskich, po przychylność realizowaną w pracy pozytywistycznej. Wybór opcji działania na rzecz dobra wspólnego, przyniósł słowackiemu proboszczowi z Podwilka uznanie i  szacunek, który przetrwał dłużej niż kolejne zmiany granic.
 

Przyszły ksiądz, Jan Schelling urodził się 30 grudnia 1860 w orawskiej wsi Podbiel (obecnie na Słowacji) jako najstarszy syn wykształconego rolnika Jana Schellinga i Weroniki z domu Adamčáková. Ojciec Jan, urzędnik szczebla powiatowego sam w młodości chciał zostać księdzem, tymczasem opatrzność sprawiła, że drogę kapłaństwa wybrało dwóch jego synów – obok pierworodnego Jana również młodszy Józef (1866-1934) został duchownym, był dziekanem w jugosłowiańskiej miejscowości Skorenovac. Spośród pozostałej gromady rodzeństwa (6 chłopców i 5 dziewczynek) Piotr Schelling (1863-1941) był długoletnim burmistrzem Podbiela, a Karol Rudolf Schelling (1878-1926) wyjechał za ocean i został kierownikiem stoczni w kanadyjskim porcie Fort William.Jan Schelling po ukończeniu szkoły podstawowej w rodzinnym Podbielu, w 1871 r. został wysłany przez rodziców do niższego gimnazjum w Trzcianie (słow. Trstena). W 1876 r. rozpoczął studia na wyższej katolickiej szkole w Lewoczy. Po dwóch latach został przyjęty do seminarium. Obok teologii studiował też filozofię. Święcenia kapłańskie przyjął 14 kwietnia 1884 r. z rąk biskupa Jerzego Császkom.

Pierwszą parafią, na którą został skierowany był Zakamienny Klin (słow. Zákamenné). Co ciekawe, tu ministrantem był wówczas chłopak, później biskup Jan Vojtaššák. 16 czerwca 1885 r. został przeniesiony do Lipnicy Wielkiej (wówczas jeszcze nazywanej Lipnicą Dolną), gdzie pracował u boku proboszcza ks. Stefana Radlińskiego do 26 października 1889 r.. Po jego śmierci pełnił funkcję administratora parafii do 20 grudnia. Po przybyciu nowego kapłana został kapelanem w Rabczy, gdzie posługiwał do 30 sierpnia 1890 r., kiedy to objął probostwo w Podwilku.

ZOBACZ TAKŻE: Ludwika Pietrusińskiego “Podróże, przejażdżki i przechadzki” po Orawie

W Podwilku, który był graniczną wsią Królestwa Węgierskiego i Galicji, ks. Jan Schelling spędził ponad ćwierć wieku, przeżywając z miejscową ludnością okres przełomu wieków, wielkiej wojny i odbudowy II Rzeczypospolitej. Wspólne przeżywanie tych dziejowych przemian zbliżyło przyjezdnego słowackiego księdza z parafianami. Gdy 26 listopada 1912 r. zmarł ojciec kapłana – mieszkający z nim w Podwilku, wierni odprowadzili go na miejsce spoczynku w Podbielu. Jeszcze u końca I wojny światowej, proboszcz otrzymał nakaz przekazania dzwonów kościelnych na przetopienie ich dla wojska. Zorganizował wówczas swoiste pożegnanie, podczas którego mieszkańcy wszystkich należących do parafii wsi (Do parafii w Podwilku należało Podsarnie i Harkabuz), zgromadzeni przed kościołem modlili się z płaczem, przy dźwiękach bijących żałośnie dzwonów.

Ogólnie ks. Jan Schelling dał się poznać jako dobry kapłan i gospodarz. Założył dla miejscowej ludności spółkę gazdowską, której został prezesem. Podczas uroczystego zebrania w dniu św, Szczepana 1913 r. przekonywał o korzyściach wynikających z społecznego współdziałania – o czym w liście do Gazety Podhalańskiej pisał Aleksander Matonog.

Gdy postanowieniem Rady Ambasadorów, Podwilk wraz z częścią orawskich wiosek znalazł się w granicach II Rzeczypospolitej, ks. Schelling mimo iż był Słowakiem, z życzliwością podchodził do spraw polskich. Zmiany wewnątrz Kościoła, idące w ślad za przemianami politycznymi, szły nieco wolniej. Wioski orawskie, które, od 1920 r. znajdowały się w granicach Polski nadal pozostawały pod jurysdykcją kościelną Kurii Spiskiej. W postanowieniach konkordatu zawiązanego między II Rzeczypospolita a Stolicą Apostolską w 1925 r. Watykan de facto uznał granice II RP i zobowiązał się do dostosowania granic diecezji do granic administracyjnych. Na tej podstawie, tego samego roku utworzono dekanat orawski.

W 1922 r. Gazeta Podhalańska wśród darczyńców na utrzymanie bursy gimnazjalnej w Nowym Targu odnotowała pokaźną wpłatę na ten cel, ks. Schellinga. Sam kazania mówił naturalnie po słowacku, ale jeszcze za jego probostwa w 1924 r., podczas odpustu parafialnego homilię w języku polskim mógł wygłosić kapłan z pobliskiego Jordanowa. W tym samym roku otrzymał tytuł Kanonika Krakowskiej Kurii Metropolitarnej. Prawdopodobnie sympatyzował też z polskimi narodowcami. Podczas wizyty na Orawie posłów Związku Ludowo-Narodowego (Karola Wierczaka i Medarda Kozłowskiego), 5 lipca 1925 r. wiec narodowy w Podwilku odbywał się w obecności i z wystąpieniem ks. Schellinga. Zaś przed wyjazdem z Polski przekazał miejscowej bibliotece 46 dzieł w oprawach z serii Biblioteka Domu Polskiego.

Postawa ks. Schellinga nie znajdowała uznania za południową granicą. W lipcu 1925 r. podczas wizyty w Trzcianie został aresztowany. Gdy po kilku dniach wypuszczono go za kaucją, skarżył się na brutalne traktowanie ze strony organów czeskich. Mimo to w kolejnym roku pojawiły się głosy o jego planowanym wyjeździe w rodzinne strony. 21 kwietnia 1927 r. administrowanie parafii przejął ks. Jan Góralik, przysłany już przez Kurię Krakowską.

W Podbielu ks. Jan Schelling włączył się w starania o ustanowienie dla wsi samodzielnej parafii. Wraz z realizacją tego pragnienia, został jej pierwszym proboszczem. 15 kwietnia 1934 r. przyjmował na parafii swojego niegdysiejszego ministranta, ks. bpa Jana Vojtaššáka, który udzielił wówczas bierzmowania i swoją obecnością uczcił jubileusz 50-lecia kapłaństwa proboszcza. Na uroczystości cieniem kładła się śmierć jego brata ks. Józefa Schellinga w lutym tego samego roku.

Licząc niespełna 77 lat, ks. Jan Schelling zmarł 18 września 1937 r. Spoczął na cmentarzu w rodzinnym Podbielu. Przez kolejne lata w Podwilku, trwała dobra o nim pamięć. Do dnia dzisiejszego jego nazwisko – jako jedynego słowackiego księdza – wymieniane jest obok jego następców przy coniedzielnych wypominkach zmarłych przed Mszami Świętymi.

Gazeta Podhalańska 1914 nr 2
Gazeta Podhalańska 1922 nr 46
Gazeta Podhalańska 1924 nr 48

 

Gazeta Podhalańska 1925 nr 30
Gazeta Podhalańska 1927 nr 12
Gazeta Podhalańska 1927 nr 19
“W Podwilku na wiecu narodowym zebrała się licznie ludność z Podwilka, Bukowiny-Poszkla, Harkabuza, Podsrania, Piekielnika, Orawki i  Górnej Zubrzycy z naczelnikami gmin: Janem Limrokiem z Podwilka, Józefem Norakiem z Piekielnika i Alojzym Hosaniakiem z Bukowiny-Poszkla.Przybyli również ks. kanonik Jan Schelling i ks. proboszcz Buroń.  Po wstępie ks. kanonika Schellinga zebrani wysłuchali obszernego referatu posła Kozłowskiego o sprawach politycznych i gospodarczych, następnie po krótkiej dyskusji  uchwalili jednomyślnie zaufanie i uznanie wszystkim posłom Związku Ludowo-Narodowego, a zwłaszcza posłowi Medardowi Kozłowskiemu. Po udzieleniu porad i wyjaśnień w sprawach inwalidzkich i podatkowych posłowie żegnani przez lokalną góralską ludność przy dźwiękach muzyki parafialnej odjechali do Zakopanego”.    >>> ZOBACZ WIĘCEJ: “Ruch narodowy na Orawie” 4-5 lipca 1925 r.

oprc. Ł.W.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.