Wyprawa na Babią Górę 210 lat temu

Stanisław Staszic (1755-1826) – Człowiek oświecenia, prekursor idei spółdzielczości, pisarz polityczny i publicysta, filozof i tłumacz, ksiądz katolicki i wreszcie geograf i geolog. W jednej ze swoich prac pt.: “O ziemiorodztwie Karpatów i innych gór i równin Polski” zamieścił opis wyprawy na Babią Górę, odbytej od strony południowej. Jest to tym samym pierwsza w historii wzmianka o Orawie w polskim utworze literackim.

Opis rozpoczyna uzasadnienie doboru trasy, dzięki któremu wzmiankowany jest Podwilk, jako punkt wypadowy:

Bez tytułuDla zwiedzenia tej ostatniej
[Babiej Góry], wiedząc juz z doświadczenia, gdym objeżdzał góry Lanckorony i żywca, że jest trudną, niedostepną, zbyt przepaścisto opadłą od północnej strony; przeto przedsięwziąłem wniść na nią od południa, z którego boku jest bardzo rozłożystą i pochodną. Spóściłem sie więc znawu w dolinę rzeki Raby, przez Jordanow, Spitkowice do wsi Podwilk. Zkond dnia 24. [lipca – red.] 1804 roku przedsięwziąłem wyiść na wierzch Babi-gory. Konno wygodny na nią wyjazd do dwóch trzech części jej wysokości; to jest do pokąd lasy zachodzą. Resztę drogi przebyc pieszo wypada. Nie tak dla przykrości spadku jej skał, jako barziei dla krępych przeplatnin Kozodrzew, które niepodobno przebyć koniem.Dalej Staszic serwuje szereg informacji z dziedziny geologii: Jei wierzch jest świerć mili rozłorzysty. Po nim jakoby wałami ułożone gołe skały. Widać, że te wały robiły w początkach jednę skałę ciągłą, która późniei jakimś gwałtownym pendem porozrywaną została. Wysokość tych przerwisk skały, co raz barziei się zmniejsza na połódnie, i wreszcie ginie opłazem góry. Przeciwnie coraz wyżei wznosi się na północ, i kończy się w sterczące oberwane cypliska. (…). Wysokość Babi-góry zabiera 5000 stop paryzkich nad poziom Baltyckiego Morza. (…). W całych Karpatach ościennych, Babia-gora jest najwyższą. Spoirzawszy z niei przez lunetę na północ, przenosi wszystkie dotąd przebyte góry, i widok w tę stronę na nieskończenie otwarty. Widzieć Kraków, widzieć liczne miasta i wsie, aż ku Sandomierzowi. Spoirzawszy na południe, widok z niei barzo mały. Jeszcze wyżej powstają skały. I okazuje się wyraźnie, że Babia-gora, jdąc od morza, stoj w ostatniem, a w działaniach natury w pierwszem z gor ościennych paśmie, z którego juz prosto wstęp na gory pierwotno-lite.

 

Relację wieńczy malowniczym opisem obserwacji wschodu słońca na szczycie królowej Beskidów:

Dnia 25. Lipca 1804 r. uważałem z tei gory wschód słońca: powietrze było pełne mglistei pary. Słońce wschodzące przez kilka minut, ukazało mi się więcei siodmą część swego diametru spłaszczone. Mgła szaroblada wznosząc się do połowy Babi-gory, ukazała szczególny na około widok: wszystko zdawało się być zatopione, jak wodami zalane, z których gdzie niegdzie, gdyby wyspami, wydobywały się niektórych gór wierzchowiska. Te uważne, wszystkie ukazały się kilku stopniami wyżei, a niżeli były jstotnie w dniu poprzednim, czystym około południa.

Mapa z 1806 r. z ziemiami okalającymi pasmo Karpat z Atlasu do dzieł Stanisława Staszica. W powiększeniu fragment przedstawiający Orawę, Babią Górę oraz ziemie żywiecką i podhalańską.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.