Sowieccy okupanci wzorem dla dzieci na Orawie?

W ostatnich latach niektóre samorządy z odwagą usuwają z przestrzeni publicznej pomniki “wdzięczności Armii Czerwonej”, wystawione w zniewolonej przez sowietów Polsce. Patrząc z uznaniem w ich kierunku, czekamy kiedy sytuacja w tej materii zostanie uporządkowana również na Orawie.Dobry przykład z Limanowej

Rosyjski MSZ wścieka się na „bluźnierczą akcję” w ramach której władze Limanowej usunęły pomnik żołnierzy sowieckich z terenu swojej gminy. Zdaniem Rosjan, Polska naruszyła porozumienie w sprawie pochowku i miejsc pamięci ofiar wojen i represji. Spadkobiercy tradycji imperium sowieckiego irytują się wywoływaniem “pomnikowej wojny” przed zbliżającą się 70-tą rocznicą zakończenia II wojny światowej, która pewnie będzie świętowana jako wielkie zwycięstwo Związku Socjalistycznych Sowieckich Republik. Nie chcą przy tym pamiętać o innej rocznicy przypadającej na rok 2014 – 75-lecia napaści na Polskę w 1939 r.

Władzom Limanowej należą się wyrazy uznania, gdyż rozwiązali problem, z którym boryka się wiele samorządów bojących się represji ze strony rosyjskiej bądź władz centralnych…

To już nie grób, to pomnik!

Wśród kilku innych, mamy w Lipnicy Wielkiej na Orawie, w pobliżu współczesnego kościoła pw. Św. Królowej Jadwigi mogiłę żołnierzy Armii Czerwonej. O ile wszyscy zgadzamy się z tym, że zmarłym należy się pochówek, to już forma nagrobka  jest zastanawiająca.

Na cmentarnej kwaterze ustawiono kamienną ścianę z płaskorzeźbami przedstawiającymi żołnierzy radzieckich.  W jej dolnej części znajduje się czarna tablica z napisem w języku rosyjskim i polskim: „CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM POLEGŁYM W WALKACH O WOLNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ ZWIĄZKU RADZIECKIEGO I POLSKI”

Pomnik żołnierzy sowieckich na kwaterze cmentarnej w Lipnicy Wielkiej – Murowanicy z gloryfikującą tablicą pamiątkową.
Powyższa forma jest zasługą przebudowy cmentarza w 1972 r., kiedy to ustawiono w.w. pomnik. Nagrobek ten przekracza już granice humanitarnego pochówku ludzkiego ciała, a wkracza w obszar gloryfikacji osób pod nim spoczywających, ściślej zaś reprezentowanego przez nich zbrodniczego systemu. Przejawia się ona w nobilitujących płaskorzeźbach twarzy krasnoarmiejców i kłamliwej dedykacji.Czy nie lepiej byłoby obok prostego krzyża postawić tablicę z informacją o miejscu spoczynku żołnierzy, którzy na kolbach karabinów służących do walki z Niemcami, przynieśli Europie Środkowej nową okupację? Często zaś sami dopuszczali się mordów, gwałtów i grabieży na ludności polskiej. Może dodać do tego apel o modlitwę w ich intencji?

“Bohaterstwo” sowietów na Orawie

Dają się nie raz słyszeć głosy mówiące, że żołnierze armii czerwonej sami byli ofiarami, że siłą byli wcielani do wojska. To wszystko prawda. Wielu z nich było Bogu ducha winnymi. I właśnie ze względu na ich pamięć, pomniki gloryfikujące zbrodniczy system, którego padli ofiarami powinny zostać rozebrane!

Nie zapominajmy jednak o przeważających i odrażających zachowaniach żołnierzy sowieckich. Oto przykłady zbrodni jakich dopuszczali się na Orawie i jej mieszkańcach. W łagrach na terenie ZSRR zginęło trzech mieszkańców Lipnicy Małej i dwóch z Orawki. W obozach jenieckich zginęło 2 mieszkańców Lipnicy Wielkiej oraz jeden z Podwilka. W Lipnicy Wielkiej znajduje się również mogiła zamordowanych jeńców niemieckich. 30 stycznia 1945 r. wkraczający do Jabłonki żołnierze sowieccy zastrzelili trzech mieszkańców wsi. W tym samym okresie, w Lipnicy Wielkiej zmarły dwie kobiety w wyniku brutalnych gwałtów dokonanych przez żołnierzy sowieckich.

Powyższe dane to tylko najczytelniejsze przykłady bestialstwa wzięte z publikacji “Druga wojna światowa pod Babią Górą. Księga Strat” (Kraków-Zawoja 2011). Bardziej szczegółowych informacji nastręcza np. rękopiśmienna kronika Stefana Chowańca z Podwilka. Pisze on m.in.:

 

http://gonbolszewika.pl/
Akcja młodzieży: “Goń z pomnika bolszewika”

“W trzy dni po wkroczeniu wojsk rosyjskich miał miejsce przykry incydent w naszej wsi. W dniu 30.I.1945 r. wieczorem do mieszkania Karoliny Kowalczyk, ‘u Grapów’ przybyło pięciu żołnierzy rosyjskich z NKWD. Był to patrol, który na tyłach frontu poszukiwał dezerterów. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu, a jeden był bardzo agresywny i zażądał od gospodyni wódki. Oświadczył, że zabije z pepeszy jeśli wódki nie dostanie. W mieszkaniu była gospodyni z synem Ignacym (lat 26), synem Józefem (lat 25), córka Cecylią (lat 21) i młodszymi dziećmi. Ten Agresywny żołnierz zamierzał dokonać gwałtu na córce Cecylii. W domu mieszkalnym zapanował krzyk i płacz domowników i wtem żołnierz rosyjski zaczął strzelać w mieszkaniu. W tym momencie do mieszkania weszli inni żołnierze z drugiego patrolu dowodzonego przez porucznika. Pijany żołnierz skierował broń ku drzwiom i nacisnął spust. W tym chaosie kule dosięgły dowódce patrolu, który zmarł na miejscu. Żołnierz towarzyszący oficerowi zastrzelił dwóch żołnierzy z tych pięciu, którzy pierwsi przybyli do mieszkania gospodyni. W czasie tej strzelaniny został ciężko ranny syn gospodyni Józef, który po sześciu tygodniach zmarł w szpitalu w Rabce. Drugi syn Ignacy został ranny w ręce. Trzeci syn Wendelin z przerażenia zachorował na chorobę psychiczną i po kilku latach zmarł. Zwłoki żołnierzy rosyjskich przewieziono do kostnicy (…). Razem z tymi zwłokami pochowano żywcem ciężko rannego żołnierza, który wszczął strzelaninę. Na cmentarzu gdzie odzyskał przytomność jęczał z bólu, lecz Rosjanin dowodzący oddziałem nie zwracał na to uwagi i wydał rozkaz ‘borsaj zemliu’ tzn. rzucaj ziemię”

Innego rodzaju anegdotami byłoby przytoczenie faktów na temat śmierci żołnierzy sowieckich w Jabłonce, która nastąpiła w wyniku zjedzenia z chlebem maści aptecznych. Czy pochodzących z różnych miejscowości relacji na temat tego jak to Rosjanie opuszczając domostwa w których biesiadowali, oddawali fekalia do pożywienia domowników: ziemniaków bądź beczek z kapustą…

***

Czy dzieci w Lipnicy Wielkiej muszą patrzeć na symbol powojennego zniewolenia Polski względem sowietów? Warto też pamiętać o tym, że nikt jakoś nie rozpaczał po rozbiórce podobnego nagrobkowego pomnika żołnierzy niemieckich w Podwilku. Najwyższy czas na usunięcie z orawskiej przestrzeni haniebnej pamiątki słusznie minionej epoki. Nie trzeba wiele – wystarczy zachować się jak przystało na wolnych obywateli, niepodległego kraju.

Nagrobek żołnierzy niemieckich w Podwilku. Rozebrany w 1945 r. przez mieszkańca wsi, który w czasie wojny stracił syna.

 

Symbol sowieckiej dominacji szpecący rynek w Terstenie, u południowego sąsiada.

5 thoughts on “Sowieccy okupanci wzorem dla dzieci na Orawie?

  • 18 czerwca 2016 at 22:00
    Permalink

    a nie lepiej ich wykopać i wysłać ich na rosje czy z kąd tam są?

    Reply
  • 22 września 2015 at 10:11
    Permalink

    Pomniki poświęcone zbrodniarzom należy demontować – uważa wiceprezes IPN Paweł Ukielski. To odpowiedź na zastrzeżenia Rosjan wokół demontażu pomnika gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie. Jednocześnie zaapelował “do władz wszystkich miejscowości, w których tego typu pomniki czy upamiętnienia jeszcze się znajdują, aby podjąć ten wysiłek i tego dziedzictwa się pozbyć”.

    Reply
  • 4 lutego 2015 at 14:24
    Permalink

    Brawo za poruszenie tematu! Aż mi wstyd, że nie wiedziałem, że taki haniebny pomnik stoi u mnie na wsi.

    Reply
  • 26 września 2014 at 18:26
    Permalink

    Goń z Orawy bolszewika!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.